PODĄŻAJĄC JEGO ŚLADEM…
Zapiski z podróży 07.10.2025 r.…
Wyruszamy wczesnym rankiem. Chłodne powietrze dobudza spóźnialskich i orzeźwia, zanim wszyscy zajmą miejsca w autokarze. Walawa żegna nas słońcem. Ale kiedy mkniemy autostradą, aura za oknem zaczyna się zmieniać. Im bliżej Małopolski, tym większa mgła. Deszczowe chmury spowijają niebo. Jednak nie martwi to nas, bo najistotniejszy jest cel tego wyjazdu – spotkanie z kardynałem StanisławemDziwiszem i odebranie relikwii św. Jana Pawła II – patrona naszej szkoły. Chyba nie do końca dociera do nas to, czego świadkami będziemy za kilka godzin. Ks. Paweł Biernat jeszcze telefonicznie dopina ostatnie szczegóły i potwierdza wizytę. Dojeżdżamy do dzielnicy Krakowa. Łagiewniki witają nas przejmującym biciem dzwonów, jakby chciały przypomnieć: „Czas ucieka, wieczność czeka…”. Zatrzymujemy się przy Sanktuarium św. Jana Pawła II Wielkiego – wyjątkowym miejscu, w którym pielgrzymi z całego świata modlą się, znajdują spokój i wyciszenie. Po majestatycznej świątyni oprowadza nas przewodniczka. Przepiękna, barwna sztuka sakralna zachwyca bogactwem treści teologicznych.Chłoniemy każde słowo i jednocześnie czujemy ducha modlitwy, który otacza tę przestrzeń. Razem z przewodniczką udajemy się do kolejnego wyjątkowego miejsca – Muzeum św. Jana Pawła II oraz Centrum „Nie lękajcie się”, gdzie niemal w namacalny sposób przenosimy się do czasów dzieciństwa, młodości i dorosłego życia Karola Wojtyły. Na naszych oczach historia zatacza koło. Ubogaceni duchowo, udajemy się na obiad i chwilę odpoczynku, ale w oczekiwaniu na drugą część dnia. Zanim opuścimy Łagiewniki, mamy zaszczyt uczestniczyć we Mszy św. sprawowanej w Kaplicy Kapłańskiej Sanktuarium Św. Jana Pawła II Wielkiego.Nawet najmłodszym uczestnikom udziela się cisza i skupienie tego miejsca…Opuszczamy Kościół Dolny. Na 17:00 musimy dotrzeć do Centrum miasta……Ruch uliczny się wzmaga, a wycieraczki nie nadążają usuwać kropel deszczu. Mijamy Wisłę, Wawel wyłania się spośród chmur. Lekkie promienie słońca, czyżby to znak dla nas, Ojcze Święty? Czy wybierając Ciebie na patrona, mogliśmy chociażby marzyć, że 11 lat później dostąpimy zaszczytu przyjęcia Twoich relikwii? Myśli biegną jak szalone, a trzeba iść…Z delegacją udajemy się na ul. Kanoniczną. Jest z nami Pani Dyrektor Agata Wydrzyńska – Lach, ks. Paweł Biernat, Radny Zenon Słabicki, Sołtys Tadeusz Krupa, nauczyciele i przedstawiciele każdej z klas. W sercu zabieramy tych wszystkich, którzy zostali. Przyśpieszamy kroku, krakowski bruk lśni po deszczu, na uliczkach chwilowo nie ma tłumów, królewskie miasto odsłania swoją architekturę. Milkną rozmowy. Docieramy do ul. Kanonicznej. Dzwonek u drzwi. Otwierają się, wita nas kapłan i zaprasza do środka. Czujemy powagę i wyjątkowość tego spotkania z człowiekiem,który przez kilkadziesiąt lat towarzyszył Ojcu Świętemu jako osobisty sekretarz, doradca i powiernik. Wychodzi do nas kardynał Stanisław Dziwisz. Uśmiechem i gestem dłoni zaprasza do swojego gabinetu. Zatrzymuje wzrok na każdym – tak, jak to czynił kiedyś papież. Ks. Paweł przedstawia naswszystkich. Rozmawiamy o szkole, nauce i parafii. Kardynał inteligentnie żartuje, widać, że dobrze czuje się w naszym gronie. Przekazuje na ręce pani dyrektor prezent dla szkoły w postaci obrazu na szkle obecnego papieża Leona XIV. Każde z dzieci zostaje zauważone i obdarowane obrazkiem z relikwią drugiego stopnia. Ks. kard. Stanisław Dziwisz przekazuje ks. Pawłowi Biernatowi relikwie św. Jana Pawła II – kroplę krwi z dnia śmierci. Na moment zatrzymuje się czas. Myśli biegną do tamtej nocy…Rzym, 21:37 – odchodzisz Ojcze Święty, ale cząstka Ciebie zostaje na zawsze. Jesteśmy wzruszeni i przepełnia nas wdzięczność. Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie i uścisk dłoni Kardynała – serdeczny i ciepły, jakby razem z nim płynęło wsparcie dla nas…na resztę życia. Żegnamy się i wychodzimy….Ul. Kanoniczna, krakowski bruk…czy to ten sam Kraków? Czy na moment zmieniliśmy przestrzeń? Wracamy, puszczają emocje, ale dzieci wciąż są pod wrażeniem spotkania. Wybory życiowe dopiero przed nimi. Jakimi drogami poprowadzi ich życie? Ile zostanie w nich z tego dnia? Nad Wisłą drzewa przybrały kolory jesieni, z autokaru dociera śmiech dzieci. Wracamy. Od dzisiaj jeszcze mocniej pragniemy powtórzyć za poetą: Ojcze Święty…[…]Jesteśmy razem z Tobąjak czujna, wierna strażnie widzisz – lecz nas wszystkichjak drugą laskę maszŁączy nas razem Polskakrakowskie wszystkie bzyI jasna święta prawda,że wciąż jest Bóg i Ty… ![]()

