NARODOWE CZYTANIE
Roku Pańskiego dwa tysiące dwudziestego piątego…….dnia dwunastego, w progach szkolnych zgromadziła się dziatwa wraz z mistrzami swemi ku uczczeniu Czytania Narodowego
Przywołano tedy na pamięć zacnego wirtuoza pióra – mistrza Jana z Czarnolasu, którego fraszki, pieśni i treny czytane były z powagą i uciechą serc. Z ust młodych i starszych płynęły ku uszom słuchaczy słowa pełne mądrości i pociechy. Wszystko to okraszone było subtelnymi dźwiękami organów Szymona…
A iżby ducha epoki renesansowej wierniej przywołać, zacni: Amelia i Jakub przyoblekli się w szaty na kształt dawnych strojów – dostojne kontusze, suknie ozdobne i wszelakie przyodziewki, jako w złotym wieku bywało![]()
![]()
![]()
![]()
Całość zaś przebiegała w atmosferze wzniosłej, pełnej powagi, lecz i radości, jako że kultura ojczysta znowu zabrzmiała donośnie w sercach obecnych. Znakiem pamięci tej chwili stał się śliczny stempel – ręką Elżbiety złożony – w kajecikach zebranej dziatwy…

